piątek, 6 listopada 2015

Pierwsza zauroczystość

Mój 5 latek przeżywa pierwszą fascynację przedszkolną. Rumieni się jak mówi o K., gdy wzięła jego rączkę i położyła na swoim kolanku, cieszy się, że rano znów ją spotka i będą się bawić. "To taka pierwsza zauroczystość mamo.." :)) zlepek słów zauroczenie i uroczystość. Język dzieci jest fascynujący, często logiczny, bo dlaczego siodełko, a nie siadełko, skoro się na nim siada... Dziś już mówi wyraźnie ale jeszcze rok temu zapisywałam śmieszne powiedzonka, typu: "Mamo, ktoś to posolił pieprzem!", czy, na moje pytanie, za co przebrała się pani w przedszkolu na bal karnawałowy, odpowiedział: "za sukienkę":) ... no tak zawsze chodziła w spodniach.
"a ty mamo, kiedy miałaś swoja pierwszą zauroczystość?" ... sięgam pamięcią, do przedszkola nie chodziłam, w zerówce, chyba. Tak dokładnie pamiętam, niestety nieodwzajemniona zauroczystość... Krzysiu, chudy, z ciemnymi oczami chłopczyk, miał ze mną tańczyć krakowiaka, ale nie chciał, bo wolał z Marzenką... bardzo to było przykre wtedy. Oczywiście, dziś Krzysiu jest wielkim brzuchaczem z niemodnym, sumiastym wąsem, z żoną przysadzistą i okrąglutką...  pewnie, że mam satysfakcje:)) Później chyba w 5 klasie, zauroczyłam się chłopakiem z 7 klasy... Miał rude piegi i taki zamglony wzrok ... kurtkę w rudą kratkę, którą pamiętam do dziś. Do dziś nie wie, że się w nim kochałam:) lubiłam tak platonicznie. Dzisiejsza miłość to poczucie wsparcia, wspólna logistyka dnia codziennego, wymianka, podmianka, teraz Ty, potem ja... Ty zakupy, ja na taekwondo, ty na basen, ja do lekarza... codzienna walka z czasem, wieczory z poczuciem dobrze zorganizowanego dnia, a jednocześnie poczucie bliskości, zmierzania w tym samym kierunku, czyli wychowania wspólnie dziecka i dobre przygotowanie go na przyszłość. W tym wszystkim codzienne myślenie o tym, aby była bliskość a nie tylko logistyka, organizowanie bezpiecznego domku, czyli miejsca w którym się wszyscy dobrze czują. Zostawianie stresów związanych z pracą poza domem, na ile się da .... Wypracowałam sobie umiejętność skupiania się w danym momencie na tym co aktualnie robię czyli jak jestem w pracy to skupiam się tylko i wyłącznie na pracy, w domu przy dziecku staram się wyłączyć z reszty i skupić tylko na dziecku. Co wieczór gramy w gry planszowe, rysujemy ... kiedyś w podstawówce mi wmówiono, że nie mam talentu plastycznego i żyłam w tej świadomości prawie 40 lat... a tu się nagle okazuje, że nie jest tak źle:) Dzięki mojemu dziecku przeżywam dzieciństwo jeszcze raz, nie mogę się doczekać przyszłego roku i pójścia do I klasy:) Pamiętam zapach swojego tornistra, piórnika, nowego zeszytu i sali gimnastycznej:) Granatowego elastycznego fartuszka, butów zmiennych typu "juniorki", flamastrów i pierwszych szlaczków. Kwiaty z bibuły na pochodzie pierwszomajowym, szary mundurek harcerski (miałam swój zastęp, czyli byłam drużynową). Pamiętam jak pani "zabrała" mi 2 złote i wpisała do książeczki oszczędnościowej SKO, twierdząc, że w każdej chwili może mi to oddać... strasznie byłam oburzona, nie mogłam zrozumieć sensu tego... nie wierzyłam, że mi odda, byłam zbulwersowana, że mi zabrała:)) Elementarz Falskiego (kupiłam kilka lat temu w empiku wznowienie ale gdzieś się zapodział, muszę odzyskać), niesamowicie działał na wyobraźnię. 
szkoła
Dodaj napis
ech, rozmarzyłam się:) Mój pierwszy dzień w "zerówce", tato mnie przyprowadził, posadził na blado różowym krzesełku (nie było jeszcze ikei, więc pewnie jakieś drewniano blaszane) i tłumaczył, "siedź grzecznie, tato o pierwszej po ciebie przyjedzie... "... gwar, harmider, płaczące dzieci na siłę odrywane od rodziców... i ja w tym wszystkim, zagubiona, wystraszona, nie rozumiejąca co się dzieje, siedziałam na swoim krzesełku do pierwszej, jak przykazał tato, dumna, że w ogóle nie płaczę... czas nawet szybko upłynął... nie wiedziałam, że można się bawić, biegać, myślałam, że trzeba przeczekać na krzesełku:) tak to zapamiętałam. Plusem mojego wieku jest to, że mam za sobą kawał historii... o latach liceum, pomarańczowej alternatywy, subkultury punkowej innym razem:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz